wtorek, 26 kwietnia 2016

Dylematy Kopernika wydumane przez autorów szkolnego podręcznika

Kliknij, aby powiększyć
Taki fantazyjny fragmencik znalazłam w podręczniku do historii dla klasy V, przy okazji powtarzania z synem materiału do klasówki.

Sądzę, że w drugim akapicie autor cokolwiek konfabuluje z tymi kopernikańskimi dylematami. Swego czasu przeczytałam z ciekawości "De revolutionibus orbium coelestium" w polskim przekładzie i nie zauważyłam tam żadnego fragmentu, który w jakikolwiek sposób odnosiłby się do biblijnej kolejności stwarzania świata. 

W przedmowie napisanej "Do Jego Świątobliwości Papieża Pawła III" Kopernik poświęca rzeczywiście nieco miejsca uważanemu za biblijny obrazowi Ziemi we wszechświecie. Wyjaśnia, jaka droga doprowadziła go do sformułowania przełomowej teorii, ale zaznacza jednocześnie, że nie uważa, by była ona sprzeczna z "Biblią."

"Jeżeli zaś znajdą się może różni wielomówcy, którzy, pomimo że są nieukami w rzeczach matematycznych, przecież przywłaszczają sobie sąd co do nich, i z powodu jakiegoś miejsca w Piśmie św. źle naciągniętego na korzyść ich wyobrażeń, zechcą to moje dzieło łajać i napastować: tych sobie za nic ważę, tak że nawet ich sąd jako niedorzeczny odrzucam." - pisał rezolutnie duchowny-astronom do papieża. A współcześni teolodzy i apologeci nie mają wątpliwości, że lekceważąc zdanie nieuków, Kopernik miał rację.

„W dniu, w którym Pan podał Amorytów w moc Izraelitów, rzekł Jozue w obecności Izraelitów: Stań słońce, nad Gibeonem! I ty, księżycu, nad doliną Ajjalonu! I zatrzymało się słońce, i stanął księżyc, aż pomścił się lud nad wrogami swymi. Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: Zatrzymało się słońce na środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu?” (Joz 10,12-13,

Czytaj więcej na: http://lewandowski.apologetyka.info/ateizm/czy-biblijny-fragment-o-zatrzymaniu-sonca-przeczy-nauce,327.htm
„W dniu, w którym Pan podał Amorytów w moc Izraelitów, rzekł Jozue w obecności Izraelitów: Stań słońce, nad Gibeonem! I ty, księżycu, nad doliną Ajjalonu! I zatrzymało się słońce, i stanął księżyc, aż pomścił się lud nad wrogami swymi. Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: Zatrzymało się słońce na środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu?” (Joz 10,12-13,

Czytaj więcej na: http://lewandowski.apologetyka.info/ateizm/czy-biblijny-fragment-o-zatrzymaniu-sonca-przeczy-nauce,327.htm

Trzeci akapit podręcznika jest zgoła nieprawdziwy. Było dokładanie odwrotnie. Teoria Kopernika na początku została przez Kościoł katolicki przyjęta z uznaniem, przez uczonych natomiast z niedowierzaniem, a potępiała ją jedna z ikon (chi chi chi) renesansu, czyli Marcin Luter wspierany przez swych wyznawców ;)
 

W 1533 roku papież Klemens VII zapoznał się ze szczegółowymi wyjaśnieniami dotyczącymi teorii sformułowanej przez Mikołaja Kopernika. Udzielił ich sekretarz papieski i wybitny orientalista Jan Albert Widmanstadt. Duchowny został przez papieża nagrodzony kodeksem greckim. Na drugiej karcie dzieła umieścił notatkę:  "Papież Klemens VII dal mi ten kodeks w darze w roku 1533 w Rzymie, gdym mu w ogrodach watykańskich zdanie Kopernika o ruchu Ziemi wytłumaczył."

Prawdopodobnie tenże Widmanstadt o odkryciach polskiego astronoma opowiedział także uczonemu kardynałowi Mikołajowi Schonderbergowi. W roku 1536 ten pochodzący z Turyngii dostojnik kościelny wysłał z Rzymu do Fromborka list, w którym chwali pracę Kopernika i jednocześnie prosi go o przesłanie bardziej szczegółowych danych na ten temat:

Kardynał Mikołaj Schonderberg
"Kilka lat temu dotarła do mnie wzmianka o Pana nadzwyczajnej naukowej biegłości  i ciągle wszyscy mówią o tej sprawie. Pragnę pogratulować Panu prestiżu, jakim cieszysz się wśród współczesnych i zapewnić, że sam żywię do Pana wielki szacunek. Dowiedziałem się, że nie tylko nadzwyczajnie opanował Pan dokonania starożytnych astronomów, ale sformułował Pan również nową kosmologię. 
Wedle przekazanych mi informacji, to Ziemia porusza się, a Słońce jest nieruchome i zajmuje pierwsze miejsce w samym centrum wszechświata; nieruchome i stałe ma pozostawać też ósme niebo; w
raz z elementami zawartymi w jego sferze Księżyc, usytuowany pomiędzy sferami Marsa i Wenus krąży wokół Słońca, co zabiera mu rok czasu. Dowiedziałem się również, że ma Pan napisane ekspozycja całego systemu astronomii i wyliczenia dotyczące ruchu planet, i że zostały one zaprezentowane w tabelach, co budzi we wszystkich największy podziw. Dlatego z najwyższą powagą błagam Cię, o najmądrzejszy Panie, z nadzieją, że nie utrudni Ci to pracy, abyś powiadomił o swych odkryciach innych uczonych i  możliwie jak najszybciej wysłał mi swoje pisma o sferach wszechświata wraz z tabelami i innymi materiałami niezbędnymi do zrozumienia tematu. Ponadto poleciłem Teodorykowi z Reden, by udał się do Pana, skopiował wszystko i wysyłał do mnie. Deklaruje poniesienie wszelkich kosztów z tym związanych.  

Jeśli spełnisz moje pragnienie w tej materii, zobaczysz, że masz do czynienia z człowiekiem, który gorliwie odda szacunek i sprawiedliwość Twemu talentowi." (Moje tłumaczenie)


Jerzy Joachim Retyk
W 1539 roku, by poznać dzieło Kopernika przybywa na Warmię z Wittenbergii Jerzy Joachim Retyk, matematyk, kartograf,  twórca przyrządów nawigacyjnych, lekarz i nauczyciel. Wspólnie z biskupem Tiedemannem Giesem nakłania polskiego astronoma, by ten wydał drukiem swe monumentalne dzieło. Przed opublikowaniem pracy Kopernik jeszcze raz weryfikuje wyliczenia korzystając z wielu książek astronomiczno-matematycznych przywiezionych przez Retyka do Fromborka, a niedawno wydanych przez norymberską oficynę Jana Petreiusa. Tam też miało się być drukowane dzieło Kopernika.
We wrześniu 1541 roku Joachim Retyk opuszcza Warmię i wiezie ze sobą kopię rękopisu "O obrotach sfer niebieskich" wraz ze wspomnianym wyżej listem kardynała kardynała Schonberga i słynną dedykacją Kopernika dla papieża Pawłowi III.   Księga miała być niezwłocznie oddana do druku w Norymberdze. Jednak druk dzieła dość obszernego i opatrzonego licznymi rycinami przewlekał się aż do wiosny 1543 roku. Zgodnie z legendą pierwszy wydrukowany egzemplarz przybył na Warmię dopiero wtedy, gdy wielki astronom był już ma łożu śmierci. Kopernik umarł 24 maja 1543 roku na skutek wylewu.

Wraz z tą publikacją teoria Kopernika stała się przedmiotem publicznej dysputy. Wybitny astronom, w wraz z nim Kościół katolicki stał się wkrótce obiektem zmasowanych ataków pos-tępawych przedstawicieli reformacji i renesansowego humanizmu.

Najostrzej wypowiedział się Marcin Luter: "Mówiono tu o jednym astrologu, który chciał dowieść, że się ziemia obraca, a nie niebo i cały firmament ze słońcem i księżycem tak, jak gdyby kto siedząc na wozie lub na okręcie, który się porusza, twierdził, że siedzi nieruchomy i spoczywa, a świat i drzewa biegną i ruszają się. Tak to teraz bywa: kto chce być mądrym, musi coś nadzwyczajnego powiedzieć i wszystko musi się tak dziać, jak on mówi. Ten błazen chce całą astronomię do góry nogami wywrócić. Ale w Piśmie Św. stoi wyraźnie, że Jozue kazał słońcu stać a nie ziemi."

Tak samo twierdził  Filip Melanchton, kacerz, profesor Uniwersytetu w Wittenberdze, reformator i prekursor w zakresie humanistycznego szkolnictwa: „Niektórzy sądzą, że to znakomite wypracować rzecz tak absurdalną, jak ów sarmacki astronom, który porusza Ziemię i zatrzymuje Słońce. Zaiste władcy powinni powściągnąć utalentowaną lekkomyślność." Wreszcie i reformator Jan Kalwin, zdaniem niektórych kopernikologów, miał później przyłączyć się do krytyków nauki polskiego uczonego.
 ć
Sławny astronom Tycho Brahe, dowodził jeszcze kilkadziesiąt lat po śmierci Kopernika, że to Słońce obraca się wokoło Ziemi. Galileusz z własnej woli wyparł się w ostatnich latach teorii Kopernika (uprzedzam, że komentatora, który będzie baśnie pod postem powtarzał, potraktuję brutalnie), Kartezjusz wprost zaprzeczał Kopernikowi. Pierre Gassendi nawet nie śmiał głosić teorii heliocentrycznej, a uchodzący za wzór renesansowych cnót Francis Bacon naigrawał się z niej.

Czy w tym kontekście można się dziwić, że Kościół katolicki uległ  presji porenesansowej elity i 24 lutego 1616 roku uznał "De revolutionibus... " za dzieło heretyckie, a dwa tygodnie później, 73 lata po jego opublikowaniu wpisał je do "Indeksu Ksiąg Zakazanych"?

Taka ciekawostka, a w zasadzie dwie na koniec tego posta.

1. Poza przedstawicielami Kościoła katolickiego tylko Johannes Kepler przyjął teorię Kopernika z entuzjazmem i uczynił ją punktem wyjścia do swych badań i obserwacji.
W 1596 roku Protestancki Wydział Uniwersytetu w Tybindze jednogłośnie potępił dzieło Keplera "Mysterium Cosmographicum" jako "przeklętą herezję", uznano bowiem, że była w sprzeczności z Pismem Świętem. Kepler zmuszony został do opuszczenia swego kraju. Udał się do jezuitów i otrzymał propozycję pracy jako wykładowca astronomii na katolickim uniwersytecie od samego papieża.

2. Jan de Zuniga Flores, żyjący w XVII wieku Wielki Inkwizytor Hiszpanii, zapisał się na kartach historii nauki tym, że nadał Uniwersytetowi w Salamance statut zezwalający na wykładanie teorii heliocentrycznej. Wyobrażacie sobie, inkwizytor... w Hiszpanii...!

A wiecie, co mnie złości najbardziej? Że zmuszona zostałam do kupienia tego podręcznika, bo ponoć jest najlepszy z dostępnych na rynku. To jest dopiero zgroza i bezczelne wciskanie ciemnoty.




Źródła:
Mikołaj Kopernik, Pisma wybrane,
Janusz Małek, Kopernik a Kościół

Stanisław Brzostkiewicz, "Mikołaj Kopernik" w: Urania.
Ludwik Kubala, Mikołaj Kopernik i Marcin Luter
Linda Zimmermann, "Zła nauka"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz