piątek, 24 października 2014

Kapusta, głowa pusta i napompowane usta

Cornelis van Dalem, Legenda o piekarzach z Eeklo, detal

Kapuściana głowa nie jest stanem pierwotnym i ostatecznym zarazem, nie jest niezależnym od jej nosiciela wynikiem nieudolności natury. Stanowi jeden z etapów na drodze do posiadania głowy pięknej i mądrej. Przynajmniej w średniowiecznej legendzie o piekarzach z Eeklo.



Dawno, dawno temu niezadowoleni z wyglądu albo zawartości mózgownicy mogli skorzystać z nadzwyczajnych umiejętności piekarzy z Eeklo. Za odpowiednią opłatą głowę im odcinano. By zatamować krwawienie, na jej miejscu umieszczano kapustę. Odciętym elementem zaś zajmowali się fachowcy. W zależności od potrzeb, nalewali doń odpowiednio wiele oleju albo modelowali rysy przy pomocy ciasta z mąki i jaj, albo i jedno i drugie. Tak poprawioną głowę wkładano do wielkiego chlebowego pieca na odpowiednio długi czas. Po czym zrzucano z korpusu kapustę, a poprawiony i idealnie "wypieczony" organ starannie przyszywano.

Efekty były ponoć spektakularne, albo zachwycające, albo przerażające, zupełnie tak jak to bywa i współcześnie przy takich poprawkach.

Cornelis van Dalem, Legenda o piekarzach z Eeklo, XVI w

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza