środa, 13 czerwca 2012

Zemsta, etc. etc.

Studium nienawiści tak wielkiej, aż odczłowieczającej - "Dziady cz. III" Adama Mickiewicza.
Nie znajduję przyjemności w czytaniu makabrycznych opisów, nie fascynuje mnie babranie się w psychice psychopatów. Przemoc mnie nie pociąga, a romantyczne ekstremalne stany emocjonalne budzą we mnie raczej współczucie niż podziw. Poniższy fragment "Dziadów" tyleż mnie zachwyca, co niepokoi i ... śmieszy. Ciekawe, jaką naukę dla siebie wyciągają z niego uczniowie?
Konrad

Pieśń ma była już w grobie, już chłodna, -
Francisco Goya,
Saturn pożerający własne dzieci, 1819
Krew poczuła - spod ziemi wygląda -
I jak upiór powstaje krwi głodna:
I krwi żąda, krwi żąda, krwi żąda.
Tak! zemsta, zemsta, zemsta na wroga,
Z Bogiem i choćby mimo Boga!
(Chór powtarza)
I Pieśń mówi: ja pójdę wieczorem,
Naprzód braci rodaków gryźć muszę,
Komu tylko zapuszczę kły w duszę,
Ten jak ja musi zostać upiorem.
Tak? zemsta, zemsta, etc, etc,
Potem pójdziem, krew wroga wypijem,
Ciało jego rozrąbiem toporem:
Ręce, nogi goździami przybijem,
By nie powstał i nie był upiorem.
Z duszą jego do piekła iść musim,
Wszyscy razem na duszy usiędziem,
Póki z niej nieśmiertelność wydusim,
Póki ona czuć będzie, gryźć będziem.
Tak! zemsta, zemsta,etc. etc.
Cudnie się rymuje, rytmika wypowiedzi porywająca, ale wypijanie krwi wroga, rozrąbywanie ciała toporem, przybijanie gwoździami, duszenie...  Po co? Żeby nakarmić potwora w sobie?


By wywołać dreszczyk emocji u czytelnika, by przerazić, wytrącić z bezpiecznej codzienności, czy może przekonać nieprzekonanych o własnej determinacji i patriotyzmie.  Nie podoba mi się forma "my". Ja się z upiorem nie utożsamiam, a jego pomysły uważam za żałosne. Nie podoba mi się niedookreślenie słowa wróg. Wróg, czyli kto? Nowosilcow, Moskale, a może wszyscy, może ja, może Ty? Na szczęście to tylko literatura, chwila rozrywki dla żądnych wrażeń.
Nie traktujmy wymysłu ambitnego poety, jak dokumentu, źródła historycznego o tym, co zdarzyło się blisko dwa stulecia temu. Teoretycy literatury wymyślili przecież termin fikcja literacka, by poezji nie mieszać z historią. "Dziady" to wytwór umysłu Mickiewicza.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza