sobota, 2 lutego 2019

W kwestii pochodzenia "kurdupla"

Blisko dekadę temu opinią publiczną wstrząsnął pewien menel (w pierwotnym znaczeniu tego słowa >>), który swych przeciwników politycznych nazwał "kurduplami". Sprawą znieważenia głowy państwa zajęła się prokuratura, a następnie sądy. Relacjonowaniem zaś sporu, zawodne jak zwykle, media. I oto na przełomie roku 2009/2010 czytelnicy papierowych i internetowych wiadomości dowiedzieli się, że biegły językoznawca, powołany przez wspomniane instytucje do oceny sprawy, orzekł, że wyraz "kurdupel", o pogardliwym współcześnie znaczeniu, ma szlachetne pochodzenie. Wprawił tym publikę w szok😲, bynajmniej w niedowierzanie.
Charles Lock Eastlake,
Napoleon na pokładzie statku, 1815
Wspomniany wyraz zapożyczony miał zostać z języka francuskiego, gdzie "coeur du peuple" znaczy "serce ludu" i było przydomkiem cesarza Napoleona Bonapartego uwielbianego przez swych poddanych. Cesarz mierzył 168 centymetrów. W jego czasach był to wzrost przeciętny. Pokazywał się jednak publicznie w otoczeniu gwardzistów. Zołnierze chroniący władcę charakteryzowali się doskonałymi warunkami fizycznymi. Każdy z nich miał co najmniej 180 centymetrów. W takim sąsiedztwie Napoleon wyglądał na niższego niż był rzeczywiście. Wśród osób niemających pojęcia o języku francuskim i niechętnych Bonapartemu uroczy przydomek "coeur de peuple" sprowadzony miał zostać do ordynarnego "kurdupla".

Przyznam szczerze, że urzekła mnie ta szlachetna etymologia wyrazu znieważającego niewysokich i pozwoliłam sobie rozpropagować ją trochę w Internecie. Nie byłam w tym działaniu samotna. O eleganckim pochodzeniu słowa rozpisywały się osoby znacznie bardziej ode mnie uznane i poważane.
Trochę lat minęło i kilka dni temu przedstawicielka wielce szacownej placówki naukowej napisała do mnie wiadomość z prośbą, abym się z tej etymologii wytłumaczyła, podając źródło. Zaznaczyła, że wielce zasłużony dla kultury polskiej prof. Aleksander Bruckner w swym pomnikowym dziele "Słownik etymologiczny języka polskiego", przeprowadził inny wywód.
Muszę się przyznać, że takie wiadomości niezwykle mnie dowartościowują, a zarazem sprawiają, że czuję się jakoś zobowiązana do działania. Stąd ten dzisiejszy wpis.


Aleksander Bruckner we wspomnianym Słowniku stwierdzał:
kurdupel

Strona ze "Słownika etymologicznego"
A. Brucknera, 1927
‘malec’, pogardliwie, w 17. wieku i kordupelkur- bywa przedrostkiem, rus. kurnosyjkurguzyj, ‘o nosie perkatym’, ‘o huznie kusem’, a wywodzą to kur-z cerk. krn, ‘obcięty’, krnonos, krniti, ‘obcinać’, rus. kornosyj, serb.krnjo, ‘bezuchy’, czes. krniti, ‘marszczyć (czoło)’, krnieti, ‘nędznieć’. Prasłowo; u nas zaginęło; ind. krnāti, ‘zabija’, karnas, ‘bezuchy’; łotew. kuorns, lit. kurczias, kurłas, ‘głuchy’, jak awest. karna-, ‘głuchy’.

Konia z rzędem temu, kto w tekstach z XVII wieku znajdzie owego "kordupela" / "kordupla". Ja szukałam i nie znalazłam. Przejrzałam słowniki staropolskie i staropolszczyzny. Nigdzie śladu po "kurduplu", choć niektórzy autorzy nie unikali wyrazów pospolitych  a nawet obelżywych, ciesząc się niekiedy zauważalnie ich poetycką rubasznością.
Poprosiłam o jakąś podpowiedź przedstawicielkę świata nauki pokładającą wiarę w naukowe autorytety, ale i ona z rozbrająjącą szczerością wyznała, że "pojęcia nie ma", gdzie Bruckner mógł ów wyraz znaleźć. Zauważyła natomiast, że pochodzenie "kurdupla" wyjaśnia również, choć inaczej Wojciech Smoczyński w "Słowniku etymologicznym języka litewskiego."

kartùpelis, -io 1 p.a. gw. ʽkartofel, Solanum tuberosumʼ — zapoż. z nwn. Kartoffel f. Por. łot. gartupeļi ob. kartupeļi m.pl. ʽkartofleʼ. Warianty: z perseweracyjną sonoryzacją rt > rd: kardùpelis, kardupelė, kurdùpelis (war. purdupelis b.z.a.), kurdùplė, kurdõplė, kurdòplė. Tu też kurdùpelis, por. Mare, ińvirk kurdùpelių kiaulėm ʽMarysiu, ugotuj kartofli dla świńʼ. W przenośnym użyciu kurdùpelis oznacza ʽczłowieka niskiego, małego, przykurczonegoʼ albo ʽzwierzę domowe niewyrosłe, źle się rozwijająceʼ (LZŢ), por. Mergà maņa kaip kurdùpelis ʽDziewczyna mała jak kartofelʼ. Ńimo sūnus gal ir bus jau tokis kurdùpelis ʽSyn Szymona chyba pozostanie już takim kurduplemʼ. Ńiemet tokie kurdùpeliai parńeliai teuņaugo ʽTego roku prosięta jak kurduple wyrosłyʼ. W tym ostatnim znaczeniu wyraz litewski został przejęty do polskich gwar suwalskich, a stamtąd dostał się do języka ogólnego, por. kurdupel wulg. ʽczłowiek niski, niepokaźnyʼ.

Inaczej Bańkowski I, 857: «W polskim z niemieckiego, najpierw chyba o krótkim nożu zbójeckim. Szerzy się dopiero w XIX-2 jako przezwisko ludzi niskich». Całkiem inaczej Sławski III, 398: kurdupel jest spokrewnione z błr. gw. kurdúpelь ʽczłowiek małego wzrostuʼ, drw. od adi. kurdúpyj ʽz obciętym ogonem, bez ogona; krótki, kusyʼ, co ma być refleksem złożenia płn.-psł. *kṛno-dupŭ (podobnie ĖSBM 5, 168). Boryś 2005 pominął wyraz kurdupel. N.B. Błr. gw. kurdúpelь nie jest wyrazem odziedziczonym z prasłowia skiego, lecz zapożyczeniem: albo z jęz. polskiego (por. kurdupel), albo z jęz. litewskiego (por. kurdùpelis). — Z pol. kartofle m.pl. pochodzi błr. kartópli a. kartóxli. Od tego singulativa kartópelь a. kartóplja, kartóxlja, kardóxlja (por. pol. przest. kartofla), drw. wsteczny kardópa, zdrobn. kartóńka. Zob. ĖSBM 4, 281. W tymże słowniku odnotowano błr. gw. kartúlь ʽczłowiek niskiego wzrostuʼ.

Mowiąc szczerze, wywód wygląda przekonująco i jeśli nie został wzięty pod uwagę 10 lat temu, to chyba tylko dlatego, że publikacja powstała później. Nie mogę się jednak powstrzymać, by nie napisać, że utworzenie "kurdupla" od "kartofla" zakrawa na szyderę dziejów.

Wróćmy jeszcze na chwilę do napoleońskiego pochodzenia wyrazu. Poza fonetycznym podobieństwem "couer du peuple" do "kurdupla", nic za nim nie przemawia. Nie znalazłam we francuskich źródłach tekstu, w którym wyrażenie użyte byłoby jako przydomek Napoleona Bonapartego. Zbitka słów "serce ludu/narodu" rzeczywiście pojawia się często w piśmiennictwie od połowy lat dziewięćdziesiątych XVIII stulecia i w pierwszej połowie XIX wieku. Traktowana jest jednak jako termin historiozoficzny, tudzież wykorzystywana w publicystyce przez literatów o romantycznych inklinacjach.

Media relacjonujące swego czasu przebieg sprawy o znieważenie "kurduplem", nie zadbały o to, by przedstawić dowody na uzasadnienie tezy o pochodzeniu wyrazu. Nie podały również nazwiska autora ekspertyzy, a szkoda. Jestem pewna, że jest to człowiek koncyliacyjny charakteryzujący się figlarnym dystansem do osiągnięć nauki i życzliwym poczuciem humoru.

I jeszcze taka wątpliwość, czy etymologia uznana przez sąd za prawdziwą, może być podważana? 😉

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz