wtorek, 10 lipca 2012

Kto ośmiela się bić bożka pożądania

Kupido był dzieckiem uroczym, ale nieznośnym. Towarzyszył często swej matce, bogini Wenus. Strzały miłości wypuszczał jednak na oślep, czyniąc ofiarami  pożądania osoby, które uczucia się nie spodziewały, a niekiedy wręcz nie nadawały się na kochanków. Wyprowadzona z równowagi matka karała słodkiego skrzydlatego chłopca w sposób mało wyszukany, uderzając w pulchne pośladki witkami lub kwiatami.


Wenus daje klapsy Kupidynowi,
autor nieznany

Jean-Marc Nattier, Wenus karze Kupidyna



Benigno Bossi, ilustracja 
Wenus bije Kupidyna, francuska ilustracja 





















Niekiedy bogini była tak rozgniewana, że karę wymierzała ręką.

Wenus karze Kupidyna,
ilustracja ze zbiorów British Museum


O ile niepoprawne klapsy wywołują uczucie zażenowania nad wychowawczą nieporadnością Wenus, o tyle obraz Manfrediego wprawia w przerażenie.

Bartolomeo Manfredi, Mars pokonuje Kupida 

Bóg wojny Mars uważany był za ojca Kupidyna. Ma obrazie Manfrediego widzimy, jak ogarnięty gniewem wojownik bije pejczem leżącego na ziemi nagiego chłopca z zasłoniętymi oczyma. Rozwścieczonego boga stara się powstrzymać matka dzieciaka. Rozrzucone strzały, uciekające gołębie potęgują grozę. Obraz interpretowany jest jako alegoria pogardy dla namiętności. Mars karze Kupidyna za swoją zmysłową relację z piękną boginią, która odciąga go od obowiązków właściwych bogu wojny.
Manfredi jest malarzem baroku, epoki kiedy namiętności bywały przerażająco intensywne, a rozdarcie pomiędzy powinnością a przyjemnością wyjątkowo bolesne.
Jakim głupcem i barbarzyńcą jest ten, który wojnę ceni ponad miłość.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza