sobota, 13 października 2012

Reklama jak dzieło sztuki, o plakatach Alfonsa Muchy

Alfons Mucha u schyłku XIX wieku zaczął projektować plakaty reklamowe, aby poprawić swoją sytuację finansową. Śmiało wprowadzał do nich elementy secesyjnej dekoracyjności i nieokiełznanej artystycznej fantazji. Zachwycił zleceniodawców i konsumentów. Tym ostatnim przygotowane przez niego plakaty tak się podobały, że zrywali je ukradkiem na ulicach, oprawiali w ramy i wieszali w swoich domach.

Przy okazji, kiedy ostatni raz reklama tak Wam się spodobała, że zapragnęliście patrzeć na nią bez przerwy?



Alfons Mucha, Plakaty do przedstawień Sary Bernhardt

Wracajmy do Muchy. W 1894 artysta zaprojektował swój pierwszy plakat dla największej ówczesnej gwiazdy Sary Bernhardt, która przedstawieniem "Gismonda" rzuciła Paryż do swoich stóp. Gwiazda zaproponowała artyście długoletnią współpracę. Przez sześć najbliższych lat przygotowywał plakaty reklamujące kolejne przedstawienia z jej udziałem.

Oryginalne prace zwróciły uwagę firm komercyjnych. Wkrótce Mucha zaprojektował reklamy dla produktów codziennego użytku. Wiele z nich znajdziesz na sklepowych półkach także dzisiaj.


Alfons Mucha, Plakaty produktów
 
Mnie najbardziej spodobała się reklama turystyczna. W latach dziewięćdziesiątych XIX stulecia, francuskie koleje uruchomiły stałe połączenie na trasie Paryż - Monte Carlo. Modni i bardzo bogaci paryżanie, mogli pociągiem w ciągu kilkunastu godzin dotrzeć w jedno z najpiękniejszych Riwiery Francuskiej i korzystać ze wszystkich jego atrakcji: ciepłego klimatu, szerokich piaszczystych plaż, luksusowych hoteli i kasyn. Te ostatnie od kilkunastu lat przyciągały marzycieli i poszukiwaczy szczęścia.



Alfons Mucha, Reklama połączenia kolejowego Paryż - Monte Carlo

Plakat stworzony przez Muchę ujął mnie swoją elegancją, lapidarnością i symboliką. Piękna brunetka z oczyma wzniesionymi do góry w oczekiwaniu, na tle morza i plaży, ubrana w zmysłową wieczorową suknię z odważnie odsłoniętymi ramionami. Wokół niej koliste, roślinne elementy dekoracyjne. Przywodzą na myśl koła pociągu pędzącego po szynach, tarczę ruletki, żeton. Fortuna kołem się toczy - mówi stare łacińskie przysłowie.
Jakaż elegantka nie chciałaby się znaleźć na miejscu dziewczyny z plakatu, a jaki dżentelmen nie chciałby, by taka kobieta towarzyszyła mu w wycieczce do Monte Carlo. 

Plakat przykuwa uwagę, jest zrozumiały choć nie przekazuje komunikatu wprost, łatwo zapada w pamięć,  skłania do odwiedzenia Monte Carlo. Można na niego patrzeć i patrzeć. Pomysł z kołami genialny!

Nie tak odkrywcze, choć równie piękne wydały mi się plakaty dwóch marek rowerowych dla pań. Otwarte spojrzenie, wiatr we włosach. Jazda na rowerze służy urodzie i dodaje pewności siebie.




Alfons Mucha, Reklama rowerów


Alfons Mucha, Reklama rowerów

Intryguje mnie młotek na imadle. W sąsiedztwie niemal obnażonej blondynki o skupionym  wyrazie twarzy, siedzącej na rowerze z zieloną gałązką, daje do myślenia.

Mucha wspierał też swoim talentem produkcję używek i to jak. Szczerze nie znoszę papierosów, ale gdy patrzę na poniższą reklamę, to dochodzę do wniosku, że wyroby tytoniowe mogą być pociągające. Modelka pali nie paląc, kontempluje fantazyjne kształty, w jakie układa się dym. Drogie Panie tak w wdziękiem pali się papierosy, w wyrafinowanej dalekowschodniej scenerii, z czerwonym goździkiem we włosach, z jedwabnej sukni. Niech Wam nie przyjdzie do głowy zaciągać się byle jak i byle gdzie.


Alfons Mucha, Reklama papierosów

"Alkohol jest znieczuleniem, które pozwala znieść trudy życia" - przekonywała blond piękność z kwiatowym wiankiem na głowie i kuflem w ręku z tyczkami chmielu w tle.


Alfons Mucha, Reklama alkoholu


Tym, którzy chcieliby ulec sugestywnej sile ostatniego plakatu Muchy, przypominam cytat Magdaleny Samozwaniec: "Dobra książka to rodzaj alkoholu – też idzie do głowy." Sięgnijcie po książkę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz