czwartek, 4 maja 2017

Tymi rękami ...



smukłopalczastymi uwiecznionymi na portrecie przez Lukasa Cranacha młodszego, królowa Anna Jagiellonka wykonywała prawdziwe cuda.

Królowa była wielce utalentowana artystycznie, a jej umiejętności podziwiać mogli ci, którym dane było zapoznać się ze zbiorami skarbca Katedry Wawelskiej. Znajdują się tam bowiem haftowane przez Annę obrusy ołtarzowe różnej wielkości oraz zasłona ołtarzowa pokryta osiemnastoma scenami z życia Matki Bożej i Jezusa.
Anna, podobnie jak jej siostry i wiele innych szlachetnych polskich dziewcząt, haftu nauczyła się najpewniej w utworzonej na Wawelu przez matkę, Bonę Sforzę, szkole hafciarstwa. Tu pod okiem wybitnego mistrza, Sebalda Lincka, sprowadzonego z Norymbergi, królewny i dwórki zgłębiały tajniki zdobienia tkanin. Niemiec oddawał się nauczycielstwu obok swojego głównego zajęcia, którym było upiększanie sukien Anny i jej sióstr oraz wyszywanie herbów na arrasach zdobiących Wawel.

Łukasz Cranach młodszy, Portret Anny Jagiellonki
w sukni zdobionej przez Sebalda Lincka


Królowa była nad wyraz pojętną uczennicą, o czym świadczy własnoręcznie przez nią wykonana oprawa modlitewnika, znanego dziś pod nazwą "Modlitewnika Anny Jagiellonki". Na obciągniętej czerwonym materiałem desce, władczyni wyczarowała orła wysadzanego dziesiątkami pereł i innymi szlachetnymi kamieniami.

Oprawa Modlitewnika Anny Jagiellonki, 1585


Źródła:
Bożena Fabiani, "W kręgu Wazów. Ludzie i obyczaje"

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza