niedziela, 4 maja 2014

Europejskie konstytucje od średniowiecza - lista

Uwielbiam długie majowe weekendy. Z radością świętuję rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja, zwłaszcza, gdy pogoda sprzyja i mogę pomachać biało-czerwoną chorągiewką na świeżym powietrzu :)
Gorzej, kiedy jest zimno. Wtedy z nudów zaglądam do Internetu, włączam telewizor a i radia zdarzy mi się posłuchać. I wtedy się denerwuję.
Czy wiecie, że wyrażenie "druga konstytucja na świecie po amerykańskiej" nie znaczy, że amerykańska była pierwsza na świecie, a nasza jest druga. Druga po amerykańskiej, znaczy tylko tyle, że amerykańska konstytucja była uchwalona przed polską Konstytucją 3 maja. Tylko tyle.

Oto lista europejskich aktów prawnych o charakterze konstytucyjnym od średniowiecza:

Magna Carta Libertatum, Angia, 1215

Magna Carta Libertatum, strona rękopisu, 1215

Artykuły Henrykowskie, Rzeczpospolita Obojga Narodów, 20 maja 1573,


Artykuły Henrykowskie, 1573

Statuta Decreta et Ordinamento Illustris Reipublicae ac Perpetuae Libertatis Terrae Sancti Marini, San Marino, 1600 - do tej pory służy mieszkańcom Republiki


Strona tytułowa, Konstytucji San Marino, 1600




Duńska konstytucja królewska, 1667
 (szukam obrazka) 

Act of Settlement (Ustawa o następstwie tronu), Angia, 1701 - jej zapisy obowiązują do dzisiaj.



Act of settlement, 1701

Pacta i Constitutiones Legum Libertatumque exercitus Zaporoviensis (Pakty i konstytucje praw i wolności Wojska Zaporoskiego), Filipa Orlika,  5 kwietnia 1710
 
Pierwsza strona Konstytucji Filipa Orlika, 1710


Regeringsform (Forma rządów), Szwecja, 1720
 
Tytułowa strona szwedzkiej konstytucji, 1772



Konstytucja korsykańska opracowana przez Pasquale'a Paoli, 1769, 
(szukam obrazka)

Konstytucja Stanów Zjednoczonych, 1787
 
Pierwsza strona Konstytucji Stanów Zjednoczonych, 1787


Konstytucja 3 maja, Polska, 1791
 
Pierwsza strona Konstytucji 3 maja, 1791

Nie pozbawiajmy się jako Polacy i jako Europejczycy kilkuset lat historii i kultury tylko dlatego, żeby dowartościować zafiksowanych na słowie "nowoczesność" wielbicieli dokonań ojców założycieli!  Btw określenie "ojciec założyciel" trąci sekciarstwem.

Ciekawy artykuł o europejskich konstytucjach możecie przeczytać na stronie histmag.org >>

Źródło zdjęć: wikipedia.org

4 komentarze:

  1. To był chyba ten ślepy ciąg do katalogowania kwestii przełomowych, szczególnie w okresie oświeceniowym. Zresztą nasza konstytucja miała zupełnie inny społecznie charakter od tej amerykańskiej i trudno doszukiwać się analogii, kiedy postawimy sobie przed oczami przesłanie ideowe obu dokumentów. Stany zrywały z układem monarcha - obywatel, to była "nowoczesność" konstytucji amerykańskiej, to czyniło ją tak ewidentnie przełomową, że stała się z jednej strony punktem odniesienia (patrz - my), z innej kwestią, którą była modelowym przykładem czego należy się obawiać (ówczesne i XIX wieczne monarchie europejskie). Nasza konstytucja z niczym nie zrywała, jedynie w kostiumie oświeceniowej reformacji stanowiła próbę utrzymania w wymiarze politycznym tego co się dało utrzymać (z wiadomym skutkiem).

    A tak jeszcze słowem refleksji, świętujemy moment powołania do życia jakiegoś dokumentu, natomiast zawsze umyka nam czas kiedy społeczeństwo staje się na tyle dojrzałe co by ten dokument praktycznie umieć wykorzystać. Przykład: katastrofa w Smoleńsku, genialny przykład funkcjonowania konstytucji, społeczeństwo okrzepłe, w zakresie konstytucyjnych mechanizmów nie przeżyło w brew pozorom zapaści społeczno - politycznej, w momencie utraty całej górki establishmentu władzy. Wydaje mi się, że ta nieuchwytna w czasie społeczna gotowość do stosowania konstytucji w życiu, jest czymś co warto czcić i za co warto zapalić ogarek.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przeczytałam amerykańskiej konstytucji. Za to Konstytucję 3 maja znam i nawet mi się podobała, może z wyłączeniem kwestii następstwa tronu. Po co nam jakaś niemiecka księżniczka i to na tronie...
      Obecna konstytucja rzeczywiście sprawdziła się w kilku dramatycznych momentach, ale o tym lepiej ciiiiichosza..

      Usuń
    2. "Niemiecka księżniczka" (pomijając, że w Ustawie Rządowej zasady sukcesji tronu monarszego były nieco bardziej złożone) była "nam" potrzebna, dokładnie w tym samym stopniu, co "ta z Piasta", co to blond włosy ma w warkocz upięte, krowy doi, mleko daje i od obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej odchodzi jedynie w celu skorzystania z toalety. Naturalnie, always maiden :-)

      Usuń
    3. Zasadniczo (poza "wbrew") Zgadzam się z Pańską opinią. Obawiam się jednak, że nieco przesadnie idealizuje Pan "świadomość społeczną.

      Usuń